#12 Wściekłe suki | Dahlia de La Cerda

Lubię grać ze sobą w taką grę, wybieram książki po okładce i ewentualnie tytule i próbuje zgadnąć, z czym będę miała do czynienia… jest to dość ryzykowne, bo dość często moje wyobrażenia o książce mocno rozjeżdżają się z jej realnym kształtem i czuję lekkie rozczarowanie, bo bądź co bądź nastawiałam się na jakiś temat czy formę, ale staram się walczyć z tym odczuciem i daje każdej książce szansę. W przypadku tej pozycji bardzo tego żałuję…

Już dawno nie czytałam nic tak złego i obrzydliwego w swojej formie, i nie chodzi tu o to, że nastawiałam się na jakiś reportaż czy tyradę feministyczną, bo w sumie nie jestem fanką, ale na pewno nie spodziewałam się jakiegoś pseudo artystycznego feministycznego bełkotu i fantastyki budowanej na ludzkiej tragedii.

Prawdziwy Meksyk, czyli to, co widzimy w filmach o narcosach i tym całym gangsterskim świecie, przedstawiony z perspektywy kilku kobiet w chyba najbardziej obelżywy dla nich sposób, jaki to było możliwe.

Cerdo po hiszpańsku oznacza świnia lub świństwo, to też nazwisko autorki tej książki i myślę, że jest to odpowiednia łatka, którą trzeba jej przypiąć za pisanie w tak zły i świński sposób.


2/10*

*Jeden punkt za okładkę i drugi za chęci

Next
Next

Książkowe podsumowanie 2024