Książkowe podsumowanie 2024

Początek roku to wciąż opadający kurz po roku poprzednim, czas pełen podsumowań i nostalgii. Nie jestem fanką rozliczania się z tego co udało mi się odhaczyć z listy “nowy rok nowa ja”, ale uwielbiam wracać do wszystkich przeczytanych w zeszłym roku pozycji. Nie narzucam sobie presji z książkami, czasami czytam więcej czasami mniej, a miniony rok zamykam nie tylko ilością przeczytanych książek, ale przede wszystkim ilością tych, które mnie zachwyciły i zostały mi w pamięci, cieszy, że tych akurat nie brakowało.

Anna Gacek | Ekstaza. Lata 90

Nie jest to może moja książka roku, ale zdecydowanie wracam do niej z nostalgią, bo to bardzo ciekawy zapis pierwszej połowy lat 90 z perspektywy muzycznej i modowej. Jak chyba wspominałam w ogólnej recenzji, trochę brakowało mi tutaj wątków, uważam, że wiele popkulturowych smaczków zostało pominiętych, ale to, co znalazło się w książce, było bardzo ciekawe. Uwielbiam język Anny Gacek i jej niepowtarzalny styl więc zdecydowanie ta książka to był mój zeszłoroczny smaczek i czekam z niecierpliwością na więcej.

Brianna Wiest | 101 lekcji, które zmienią twój sposób myślenia

Myślę, że jeśli szukacie porządnej dawki zdrowej motywacji na ten rok, to będzie to idealny początek. 101 lekcji to jak sama nazwa wskazuje zbiór bardzo krótkich i treściwych lekcji, które mają nam pomóc w zmianie naszego sposobu myślenia. Często sami siebie sabotujemy, chcący lub niechcący Pani Weist w klarowny i ciekawy sposób wyjaśnia, dlaczego tak jest i co możemy zmienić w swoim myśleniu, żeby żyło nam się łatwiej i przyjemniej, Nie jest to może żadna prawda objawiona ani Ameryka w konserwie, ale sposób, w jaki autorka przemawia do czytelnika, jest ciekawy i daleki od typowego coachingowego gadania, zdecydowanie była to jedna z ciekawszych książek zeszłego roku, która została mi w głowie na długo.

James Clear | Atomowe nawyki

A jak o budowaniu nawyków mowa to zdecydowanie nie mogło zabraknąć tej książki, i jeśli nie mieszkaliście w jaskini ostatnimi czasy to chociażby okładka obiła się wam o oczy. Nie wiem, czy to algorytm, czy popularność tej książki, ale pod koniec roku widziałam tą ją dosłownie wszędzie, na Instagramie, na Pintereście, zestawieniach książkowych, witrynach sklepowych i blogach. Czy jest warta całego tego szumu? Myślę, że jest jedną z ciekawszych w swojej kategorii i na pewno nie jest chamskim coachingowym gadaniem, może i nie ma tu nic odkrywczego, ale na pewno jest to fajnie skonstruowana książka motywacyjna, która może pomóc nam ułożyć plan zmiany naszych codziennych nawyków, a nawet życia więc warto dać jej szansę i wyciągnąć coś dla siebie.

Katarzyna Grochola | Wyluzuj, kobieto!

Moje zeszłoroczne zaskoczenie, okazało się, że nowa książka Pani Grocholi nie była tym, czego się po niej spodziewałam. Jest to genialna książka z dużą dawką humoru, realizmu i wzruszeń. Pięknie opowiedziana historia kobiety dojrzałej, której miłość do swojego męża, syna i siebie samej również dojrzała i jest to zapis całej tej drogi ze wszystkimi wybojami pomiędzy. Warto po nią sięgnąć wieczorem, pośmiać się i powzruszać z bohaterką przed snem.

Zofia Smełka - Leszczyńska | Cześć pracy. O kulturze zap***dolu

Słodko gorzka pigułka zwłaszcza dla boomerów i milenialsów. O tym jak ukształtował się system białych kołnierzyków i dlaczego, czy system naszych rodziców już upada i czy generacja Z zrewolucjonizuje rynek pracy. Bardzo ciekawa pozycja o realiach aktualnego rynku pracy, solidna dawka wiedzy i smaczków, podana w przystępny sposób, Czytało się bardzo lekko jednak pozostawiała pewien gorzki posmak w pozytywnym tego słowa znaczeniu jeśli wiecie co mam na myśli.

Ewa Woydyłło | Zakręty życia. Rozmowy o miłości, depresji, nałogach i odnajdywaniu siebie.

Najlepsze na koniec, przedstawiam moją ukochaną książkę zeszłego roku. To pozycja, po którą sięgam zawsze, jak mam jakieś zawirowania w życiu, jak potrzebuje rady lub ukojenia. To jak terapia na papierze lub kojący głos mamy, który prowadzi nas przez emocje w najtrudniejszych i najważniejszych momentach naszego życia. Bardzo się zżyłam z tą książką i często do niej wracam, zbieram się do zamówienia papierowej wersji, żeby móc podkreślić wszystkie moje ulubione cytaty. Jestem fanką tej książki jak i jej autorki więc w tym roku pewnie zobaczycie kilka nowych recenzji z nazwiskiem Pani Woydyłło.

Previous
Previous

#12 Wściekłe suki | Dahlia de La Cerda

Next
Next

#11 Zakręty życia. Rozmowy o miłości, depresji, nałogach i odnajdywaniu siebie | Ewa Woydyłło