#6 Oczy Mony | Thomas Schlesser

Książka, która już od pierwszych rozdziałów uplasowała się w moim prywatnym zestawieniu najlepszych książek tego roku albo i nawet wszystkich książek, jakie kiedykolwiek przeczytałam i zapadły mi w pamięci na zawsze.

Mona ma dziesięć lat i mieszka w Paryżu.
Pięćdziesiąt dwa tygodnie: tyle czasu zostało jej na odkrycie tajemnicy piękna.

Mamy przed sobą 52 rozdziały urzekającej historii o błyskotliwej dziewczynce, która z niewyjaśnionych przyczyn zaczyna tracić wzrok, 52 rozdziały o poruszającej relacji, jaka łączy dziewczynkę z jej dziadkiem, ale przede wszystkim 52 rozdziały przepełnione sztuką w najlepszym tego słowa znaczeniu.

Muszę na początku zaznaczyć, że chociaż jestem stałym bywalcem muzeów i galerii, nie mogę się nazwać znawcą sztuki i niewiele o niej wiem, zawsze wolałam ją odbierać dość intuicyjne i emocjonalnie dopiero teraz zaczynam zagłębiać się w historie obrazów, epok i artystów, dlatego mogę śmiało powiedzieć, że jeśli jesteście początkującymi smakoszami sztuki, to ta książka będzie dla was idealnym wstępem do tego świata, i zdecydowanie rozbudzi wasze zmysły.

Pan Thomas Schlesser zasługuje na bardzo niski ukłon uznania za niesamowitą zręczność i precyzję, z jaką połączył wątki powieściowe, jak i bardzo dokładną analizę każdego obrazu, która naprawdę pobudzała wyobraźnię, ale przede wszystkim za dobór dzieł w taki sposób, że z historią małej Mony tworzyły nie tylko piękny ciąg przyczynowo skutkowy, ale również moralizatorski zarówno dla czytelnika jak i bohaterów książki. Ogromne brawa za taką zręczność w narracji się absolutnie należą, bo nie ma tu mowy o żadnym chaosie, nawet artystycznym jest to dzieło literackie samo w sobie i jako sztuka powinno być odbierane.

Uprzedzam, że nie jest to książka z gatunku prostych. Pomijając tematy, jakie porusza to same obrazy ich dogłębna analiza mogą przyprawić o zawrót głowy jeśli pozwolimy sobie na przeczytanie zbyt dużo na raz. Dlatego radzę przygotować się na dawkowanie sobie tej przyjemności i dość długie tygodnie spędzone z tą pozycją, bo pomimo że jest dla mnie wybitna to potrafiła człowieka zmęczyć ( w tym dobrym znaczeniu oczywiście ).

Nie znajdę więcej słów uznania dla autora i tej książki dlatego lecę kupować ja w wersji papierowej co by zawsze móc do niej sięgnąć i w odpowiednim czasie czytać z dziećmi a was zapraszam do lektury i zrobienia tego samego.

PS. Życzyłabym osobie, żeby ta książka znalazła się na liście lektur szkolnych albo chociaż żeby nauczyciele polecali ja swoim uczniom. Gdyby tak wyglądała nauka o sztuce w szkołach i tak czytało się lektury, to myślę, że nie jeden uczeń zakochałby się w literaturze i z chęcią sięgałaby po lektury szkolne.


9/10

Previous
Previous

#7 Być Parą i nie zwariować | Andrzej Gryżewski Katarzyna Miller

Next
Next

#5 Wyluzuj, kobieto! Katarzyna Grochola