Baleriny, garnitury i cekiny -co wniosły do naszego stylu ikony mody
Styl nie jedno ma imię, niezmiennie od lat czerpiemy inspiracje od największych nazwisk ekranu i estrady, pytanie, czy wciąż podłapujemy z tych dobrze nam znanych i utartych trendów zakorzenionych w modzie od lat, bo moda zawsze wraca, czy powoli dajemy się ponieść z wiatrem nowoczesności i ekstrawagancji. Mam wrażenie, że same pokazy mody nie uruchamiają tak naszej wyobraźni jak streetwear i czerwone dywany. Widok znajomych twarzy w stylizacjach codziennych lub nawet tych z największych gali odpala naszą kreatywność i vinted w poszukiwaniu własnego stylu i ikoniczności. Osobiście, pomimo że Madryt zachęca do nonszalancji i ekstrawagancji na ulicach, ja wciąż pozostaje wierna old fashion i ikonom dawnych lat, które sprawiły, że zakochałam się w modzie nie tylko tej pięknej i inspirującej, ale też użytecznej. Pytanie, czy wciąż możemy z niej czerpać, czy jest już passè?
Styl nie umiera, tylko zmienia nazwisko, pamiętam jak zupełnie nieświadomie kupiłam pierwsze lepsze baleriny z popularnej sieciówki, zupełnie nieświadoma, że czerpię ze stylu Audrey Hepburn, która udowodniła, że można wyglądać modnie, ale też czuć się komfortowo, jak zakochałam się w klasycznej flap bag od Chanel i kupowałam tańsze wersje, by uzyskać efekt elegancji Chanel w codziennych stylizacjach lub jak przeszukiwałam sklepy z odzieżą używaną w poszukiwaniu oversizowych bluz z nazwami uniwersytetów, by odtworzyć ikoniczne stylizacje księżnej Diany, które kocham do dziś.
Co wciąż pozostaje w modzie a co do niej powoli wchodzi dzięki znanym nazwiskom? Coco Chanel uwolniła nas od gorsetów i dzięki niej popijamy dziś kawę ubrane w idealnie skrojone marynarki, David Bowie udowodnił, że płeć w ubiorze nie istnieje a Rihanna? Ona pisze swoje własne zasady by i nas do tego zachęcić.
Jane Birkin - ikoniczna torba od Hèrmes
Kto nie zna historii ikony kina i muzyki lat 80 musi to szybciutko nadrobić (polecam przesłuchać specjalnie dedykowany jej odcinek kronik Paryskich od Kary Becker - link )
Wyobraźcie sobie, że idziecie przez życie z waszą ukochaną torebką, klasycznym okrągłym koszykiem idealnym do wszystkiego, a wasz partner w przypływie furii po kolejnej awanturze postanawia rozsypać jej zawartość na ulicę i przypieczętować jej koniec pod kołami swojego samochodu. To właśnie spotkało ikoniczny wiklinowy koszyk zwany też pierwszą Birkin bag. Jane musiała więc zastąpić swój ukochany koszyk nową torebką, ale żadna oferowana w Paryżu nie spełniała jej wymagań. Dziwnym zbiegiem okoliczności kiedy zawartość jej prowizorycznej nowej torebki rozsypała się na pokładzie samolotu lecącego z Paryża do Londynu na ratunek ruszył jej nie kto inny jak Jean-Louis Dumas, dyrektor artystyczny marki Hermès. Birkin poprosiła o stworzenie dla niej torebki nie tylko pięknej, ale i użytecznej, która pomieści wszystkie jej bibeloty, Jean-Louis poprosił ją o dokładniejszy opis tego jak sobie ją wyobraża a ta narysowała pierwszy szkic kultowej już Birkin bag na torebce na wymioty. Pierwszy model dostała od marki za darmo w zamian za użyczenie swojego nazwiska.
Torebka zyskała taką sławę, że jej status i zawrotna cena stały się wątkami w takich serialach, jak "Will i Grace", “Seks w wielkim mieście” czy "Dziewczyny nad wyraz". Kobiety gotowe są nie tylko zapłacić horrendalne sumy za model, ale też czekać na nią latami na liście oczekujących. Sama Jane pozostała wierna swojej pierwszej Birkin i traktowała ją jak kuferek na swoje skarby do samego końca, a ten w pewnym momencie zaczął już żyć swoim życiem i z czasem przyćmił aktorkę swoją sławą, jak sama mówiła w 2012 r. “Teraz gdy przyjeżdżam do USA na występy, ludzie pytają: »Birkin? Jak ta torebka?« A ja odpowiadam: »W rzeczy samej i teraz to ona wam zaśpiewa«".
Księżna Diana - Swoboda i elegancja
Styl księżnej Diany był przeciwieństwem jej życia uczuciowego, nonszalancki, prosty i wygodny. Do momentu, w którym oficjalnie rozwiodła się z księciem Walii i zaprezentowała modowy pazur występując w ikonicznej już “Revenge dress” jej codzienny styl był połączeniem elegancji i luzu. Do dziś czerpiemy z jej szafy łącząc marynarki z jeansami i kolarki z oversizowymi bluzami naszych chłopaków a wciąż nie widać dna kufra modowych inspiracji. Moim ukochanym trendem podchwyconym od Diany są za duże marynarki, bluzy, białe sneakersy. Nie tylko ja wciąż kocham styl Diany, bo marki takie jak Balenciaga czy Off-White wciąż czerpią z jej luzu i stylu w swoich nowych kolekcjach.
Brigitte Bardot - dekolt Bardot
Kobieta, która nie tylko zrewolucjonizowała pojęcie stylu lat 50 i 60, ale do dziś inspiruje kobiety do noszenia się z nonszalanckim seksapilem. Jej styl to idealne odzwierciedlenie dziewczęcego uroku i zmysłowej pewności siebie. Dzięki niej na wybiegi powracają nieśmiertelne szeroko wycięte bluzki i sukienki odsłaniające ramiona, które były jej znakiem rozpoznawczym. Zrewolucjonizowała również modę ślubną udowadniając, że suknie nie muszą być ciężkie i koronkowe pojawiając się na swojej ceremonii w sukience projektu Jacques’a Estrela stawiając na suknię w różowo białą kratkę vichy, której wzór momentalnie stał się hitem i powraca do dziś. Pisząc ten tekst zdałam sobie sprawę, że sama mam w szafie sukienkę letnią z Mango inspirowaną tym wzorem i dzisiaj będę inaczej na nią patrzeć i może nawet będzie moją it sukienką tego lata.
Coco Chanel - Tweed, perfumy i uniformy marynarzy
Niewątpliwe najważniejsza projektantka w historii mody. Nie tylko jej barwne życie do dziś dostarcza nam wrażeń, ale przede wszystkim jej dziedzictwo modowe, które niezmiennie pozostaje żywe na pokazach mody, ale również na ulicach Paryża. Wyobrażacie sobie randki bez małej czarnej czy rozmowy o prace bez tweedowej marynarki. Pewnie tak, ale nie zmienia to faktu, że te klasyki niezmiennie działają na wyobraźnie i w mniej lub bardziej tweedowym stylu wciąż nas inspirują kiedy szukamy bardziej eleganckich wersji nas samych w naszych szafach. Coco nie była pierwszą projektantką, która wprowadziła spodnie na salony gdzie kobiecość była kojarzona głównie z garsonkami, ale to ona uczyniła je akceptowalnym elementem kobiecej garderoby inspirując się męską modą i zamiłowaniem do wygody.
To właśnie zamiłowanie do wygody w 1955 roku skłoniło ją również do stworzenia ikonicznej pikowanej torebki 2.55, która łączyła luksus z funkcjonalnością co pozostaje niezmienne do dziś i stanowi jeden z najbardziej uniwersalnych elementów, jaki możemy znaleźć w garderobie.
I myślę, że nie muszę o tym wspominać, bo to głównie z tym kojarzona jest marka Chanel, ale to dzięki niej mamy słynne perfumy Chanel No. 5, które do dzisiaj rozbudzają zmysły kobiet na świecie. Zapach, który zrewolucjonizował przemysł opierając się na aldehydach by zapachy były bardziej abstrakcyjne i trwałe. Sama Coco wierzyła, że kobieta ma pachnieć kobiecością, a nie jakimś kwieciem a perfumy zaczęły żyć własnym życiem za sprawą ikonicznej już wypowiedzi Marilyn Monroe, która wyznała, że do łózka ubiera tylko pięć kropli Chanel. No. 5
Nie zapominajmy też o klasycznych paskach, luźnych swetrach i szerrokch spodniach spopularyzowanych dzięki Chanel zainspirowanej uniformami marynarskimi, które może swoją złotą erę mają za sobą, ale ciągle pozostają żywe w zakamarkach naszych szaf.
Audrey Hepburn - wysokie upięcie i baleriny
Synonim prostej elegancji. Aktorka znana w świecie modowym jako symbol klasy, wdzięku i ponadczasowego stylu. Tak inna od gwiazd epoki nie stawiała na blichtr i przepych a na minimalizm i elegancję, które dodawały jej uroku. To dzięki niej nosimy się wygonie w balerinach i cygaretkach na co dzień oraz sukienkach w stylu empire, na co bardziej eleganckie wyjścia.
Audrey to symbol minimalizmu i klasy, wierna naturalnej urodzie wybierała proste upięcia i delikatny makijaż. Nie możemy też zapomnieć o jej ikonicznych już wielkich ciemnych okularach, które nosiła w Śniadaniu u Tiffany’ego dzięki czemu stały się synonimem szyku i tajemniczości. Model marki Olivier Goldsmith do dziś jest wzorem dla projektantów nowych oprawek.
Audrey Hepburn pozostawiła nas z jej filozofią mody “Elegancja to jedyne piękno, które nigdy nie przemija”. Dlatego jej styl jest aktualny nawet dziś i nic nie wskazuje na to by miało się to zmienić.
Diana Ross - styl glam disco
Znana nie tylko jako muzyczna legenda, ale przede wszystkim gwiazda glamour i nieograniczonej pewności siebie, niewątpliwie również jedna z najbardziej wpływowych ikon stylu. Ross to synonim przepychu i ekstrawagancji, ale nie można jej również odmówić siły i determinacji. Jej styl to odwaga i blask napełniający publiczność ogromnymi pokładami energii.
Diana wprowadziła modę na wielki blichtr-pióra, cekiny, brokat i suknie o teatralnym charakterze. Jej sceniczne kreacje stały się inspiracją dla takich gwiazd estradowych jak Beyoncé, Jlo czy Rihanna. Kreacje, które wybierała na scenę czy czerwone dywany to odwzwierciedleniejej miłości do błyszczących tkanin, futrzanych etoli i długich teatralnych trenów, które do dziś kształtują trendy w modzie wieczorowej.
To właśnie ona znormalizowała fryzurę afro, dzięki czemu się stała się symbolem dla ruchu “Black is beautiful”, fryzurę często uzupełniała mocnym makijażem w stylu diva co miało swoje odbicie w stylu gwiazd popu i R&B lat 90. Co najważniejsze jednak Diana to więcej niż tylko styl i ubrania jej dziedzictwo to odwaga, pewność siebie i celebracja kobiecej siły. Jej podejście do mody jest pełne radości i śmiałości a jej wpływ na popkulturę wciąż jest mocno widoczny na wybiegach. Udowodniła, że styl to coś więcej niż ubrania, to charyzma, śmiałość i osobowość.
Grace Kelly - torba Kelly od Hèrmes
Od gwiazdy Hollywood do księżnej Monako, ucieleśnienie klasycznej elegancji lat 50, która udowodniła, że jest mistrzynią prostoty, ale daleko jej do nudnego wizerunku. Jej styl to połączenie wyrafinowania i kobiecego uroku bez zawahania się możemy nazwać ja prekursorką minimalizmu w modzie.
To właśnie Grace Kelly zawdzięczamy najbardziej ikoniczną torebkę wszech czasów, która ponownie świeci swoje triumfy na pokazach mody. Słynna Kelly od Hèrmes posłużyła Grace w 1956 roku do zasłonięcia swojego ciążowego brzuszka przed paparazzi, w tym momencie ten niepozorny element garderoby stał się symbolem luksusu i do dziś najbardziej pożądanym modelem marki.
Jej ślub z księciem Monako w 1956 roku był jednym z najbardziej spektakularnych wydarzeń modowych XX wieku a jej suknia zaprojektowana przez Helen Rose ręcznie wykonana z koronek, tafty i pereł do dziś inspiruje panny młode na całym świecie w tym Kate Middleton, która na swoim własnym ślubie oddała wyraźny hołd tej kreacji.
Nie zapominajmy też o nieprzemijającym trendzie na apaszki zapoczątkowanym przez Grace Kelly, która przewiązywała je na głowie, szyi lub torebkach, brzmi znajomo?
Pisząc ten tekst nie opuszczała mnie myśl, czy naprawdę czerpiemy inspirację z ikon stylu, czy może kręcimy się w kołowrotku z uczuciem deja vu? Może Coco Chanel miała rację, mówiąc, że moda przemija, ale styl pozostaje, ale kiedy cudzy styl staje się naszym stylem? Czy wciąż tylko kopiujemy to co kiedyś się sprawdzało czy przerabiamy stare na nowe tworząc zupełnie nowy nurt?
Dajcie znać w komentarzach co o tym myślicie :)